Cenzura polityczna w gadu-gadu
Dziś chciałbym napisać o haniebnej praktyce ze strony gadu-gadu. Firma ta udostępniając swe serwery do komunikacji między ludźmi w żaden sposób w regulaminie nie powiadamia użytkownika o tym, że jego rozmowy są cenzurowane. Przed chwilą padłem właśnie ofiarą cenzury. Gdy w trakcie rozmowy z kimś wpisywałem słowa "Ernesto Guevara" to od tej chwili wiadomości wysyłane przeze mnie przestawały dochodzić do mojego rozmówcy. Ani ja ani mój rozmówca nie zostaliśmy ostrzeżeni o stosowaniu tego typu blokad. Ani ja ani mój rozmówca nie życzyliśmy sobie tego typu "troski" o polityczną prawomyślność. Jest to praktyka skandaliczna i wystawia na szwank wiarygodność tej firmy.
Inne przykłady znalazłem na stronie: http://riot777.wordpress.com/2007/04/05/cenzura-w-gadu-gadu/ A tu inny przykład politycznej działalności pod pretekstem walki ze spamem. http://di.com.pl/news/17857,1.html. Było też i tak (choć nie pamiętam gdzie o tym czytałem), że GG blokowało wszystkie słowa zawierające nazwę konkurencyjnego komunikatora "tlen". Blokowane były więc również słowa takie jak "utlenianie".


0 komentarze:
Prześlij komentarz