13 luty 2008

Gdzie się podział język dialogu?

Różnie to bywa z osobami publicznymi. Czasem po latach naprawdę zacnego zachowania niektórym mówiąc kolokwialnie odbija i zaczyna z nich wyłazić to co najgorsze. Sytuacje takie zmuszają do zrewidowania opinii o takich osobach. Ostatnio mieliśmy przykład takiej sytuacji w przypadku bpa Pieronka. Ten zdawałoby się, zrównoważony i otwarty na dialog duchowny sam bez nijakiego przymusu sprowadził język swych wypowiedzi do poziomu znanego toruńskiego magnata medialnego. Tym co prócz zmiany języka zastanawia i poraża w wypowiedziach jakich jesteśmy ostatnio świadkami to pycha i zupełny brak pokory.

0 komentarze: