2 luty 2008

Łańcuszek

Roześlij gdzie mozesz - to bardzo wazne - poszukiwana jest krew grupy "ARh-" dla umierającego dziecka. Nr. tel 0-604-947-367 Prośba o pomoc

Tej treści SMS otrzymałem wczoraj od przyjaciela, który otrzymał go od znajomej. W pierwszej chwili pomyślałem jaką mam grupę krwi, gdy przypomniałem sobie że nie tę o której mowa pomyślałem komu mogę to wysłać. Już miałem zabierać się za wysyłanie ale na szczęście nadeszła myśl trzecia. Przypomniałem sobie pewną stronę gromadzącą różne niezbyt mądre dowcipy internetowe. Pamiętałem, że widziałem na tamtej stronie podobny apel. Nie pomyliłem się.

http://atrapa.net/chains/krew.htm

Dawno temu (w roku 2002) ktoś kiedyś podobno rzeczywiście krwi szukał. Później zrobiono z tego łańcuszek. Z komentarzy wynika, że ostatnio ktoś na nowo reaktywował ten łańcuszek. Nie sposób bowiem uwierzyć, że przez tyle lat apel ten krąży. Na nagłą reaktywację wskazuje również liczba komentarzy wskazujących na jego otrzymanie właśnie wczoraj. Co kieruje ludźmi, którzy w tak okrutny sposób drwią sobie z ludzkiej chęci pomocy?

2 komentarze:

Dziki Allel pisze...

Ja słyszałam też, że handlarze narządów w ten sposób szukają ofiar. łańcuszek żałosny, ale bez przesady: od razu widać, że ściema: chcesz oddać krew, to idziesz do stacji krwiodawstwa, bo nie da się tego zrobić przez telefon. ../veevaa

Daniel Delimata pisze...

Zgadza się. Przez telefon oddać się nie da, ale bywa czasem i tak, że poszukuje się pilnie osoby z daną grupą. Oczywiście tak jak napisano na stronie poświęconej temu łańcuszkowi poszukiwań nie robi się na własną rękę, ale rodzicom różne pomysły czasem przychodzą do głowy. Ludzie inteligentni też się na ten łańcuszek nabierają. W handlarzy stojących za tym łańcuszkiem raczej nie wierzę bo znaczyłoby to tyle, że handlują tylko narządami osób z grupą krwi ARh– co jest mało prawdopodobne. Już bardziej podejrzanie wyglądały pewne ogłoszenia z wyjątkowo atrakcyjnymi stawkami finansowymi za oddanie krwi i z fundowanym przejazdem do Niemiec na to oddawanie krwi.