21 listopad 2007

Krótka refleksja na temat czasu

Czas – bardzo ciekawa rzecz. Fizycy go mierzą i mierzą, a tak naprawdę czy mierzą w sposób właściwy? Nie są przecież w stanie uniezależnić się od jego upływu. Niepodobna tym samym stwierdzić, że czas płynie tak samo jak wcześniej. Jedyne co widzimy w zakresie czasu to ślady jego upływu. Nasze narzędzia pomiarowe nie są w stanie sięgnąć tego drugiego końca interwału czasowego. Jedyne co podmiot poznający widzi to ślad w swej pamięci, że coś sie zmieniło, że było inaczej niż jest. Pamiętamy, że piasek był w górnej komorze klepsydry a jest w dolnej, że wskazówki stopera były na zerze a już tam nie są. Pamięć jest jakby dodatkowym zmysłem, który jako jedyny mówi nam, że istnieje coś takiego jak upływ czasu. Przekonawszy siebie zmysłowo (w jakimś stopniu), że czas płynie możemy na bazie swych doświadczeń, które pamiętamy (że wahadło się waha, że światło biegnie ze stałą prędkością) planować rejestrowanie i mierzenie tego co nazywamy upływem czasu. U podstaw każdej takiej aktywności leży jednak nasza pamięć – dodatkowy zmysł. Widać więc, że jeśli poddamy w wątpliwość działanie naszej pamięci (bo dlaczego nie mielibyśmy poddać? no dlaczego?) to nawet samo pojęcie czasu przestaje mieć sens.

0 komentarze: